Odszedł od Nas Arkadiusz Kubiś
Z nieukrywanym smutkiem miłośnicy i członkowie Stowarzyszenia przyjęli wiadomość o śmierci naszego kolegi Arka.
W takich sytuacjach naturalnie nasuwa się myśl: „To nie ten czas”. W Twoim przypadku Arku to zdecydowanie nie jest ten czas.
Arek był z nami od samego początku. To On był jednym z głównych inicjatorów powstania Stowarzyszenia, On był jego pierwszym Prezesem, a później Prezesem Honorowym. Nawet jak zdrowie nie pozwalało mu już czynnie uczestniczyć w działaniach, do końca był z nami w kontakcie, doradzał i wskazywał właściwe kierunki.
Niektórzy z nas znali Arka bardzo długo, długo przed powstaniem stowarzyszenia. Inni poznali go kilka lat temu już w stowarzyszeniu. Wszystkim pozostanie w pamięci jako wspaniały kolega, przyjaciel i członek naszej społeczności.
Był osobą z niesamowitą wiedzą i doświadczeniem zdobytą podczas lat spędzonych nad wodami. Miał niespotykany dar obserwacji zjawisk przyrodniczych, ich analizy i trafnej interpretacji.
Niektórzy z nas spędzili z Arkiem setki godzin nad rzekami Pomorza i Wielkopolski w poszukiwaniu pstrągów. Inni łowili z jego udziałem swojego pierwszego pstrąga, pierwszego lipienia, pierwszą troć… Jeszcze inni pod Jego okiem stawiali swoje pierwsze kroki w wędkarstwie muchowym i spinningowym. Wielu z nas miało okazję spędzić z Nim długie godziny wieczorami przy kominku czy ognisku podczas wypraw wędkarskich dyskutując i słuchając jego opowieści. Zawsze rzeczowo, konkretnie i na temat, zachowując przy tym spokój, opanowanie i skromność godne podziwu i pozazdroszczenia. Czasem wystarczało po prostu być w Jego towarzystwie, „gapiąc się w wodę” i obserwując przepływające ryby, budowę gniazd czy tarło, słowa były niepotrzebne.
Arku. Z nami pozostaniesz na zawsze, Twoja przekazana wiedza i doświadczenie, Twoje własnoręcznie wykonane wędziska i przynęty, Twój zapał i zaangażowanie w działania na rzecz wód i przyrody.
Rodzinie i najbliższym Zarząd i członkowie Stowarzyszenia składają najszczersze wyrazy współczucia.

